wtorek, 9 kwietnia 2013

Zatonął KH200

Gdzieś przy południowej granicy Wisły, zatonął kuter piaskarzy KH200 pracujący przy pogłębiarce, prawdopodobnie z jedną osobą na pokładzie.Wypadek przy pracy, ale czy rozsądne było wypływać na Wisłę przy tak silnym nurcie i wysokim stanie wody? Zabrakło chyba nieco wyobraźni. Z Wisłą teraz nie ma żartów. Utrzymuje się wysoki stan wody i wciąż rośnie. Chyba coś poszło nie tak i złamano pewne reguły bezpieczeństwa dla tak małej jednostki pływającej. Jedna osoba z dwójki prowadzącej kuter się uratowała. Pomogli świadkowie na brzegu. Przy tak wartkim nurcie i temperaturze wody, można uznać, że to duże szczęście.
Tak się składa, że dzień wcześniej byłem w okolicy Mostu Siekierkowskim i bezpośrednio pod nim. Spotkałem kilka osób w okolicy obserwujących rzekę i okolicę. Jedni na rowerach, inni z puszką piwa lub po prostu na spacerze jak ja.

Nie miałem pojęcia, że dzień później, gdzieś tam za zakrętem rzeki zdarzy się wypadek i zginie człowiek..

A oto prawdopodobnie kuter, który zatonął. A na pewno ten model KH200

Pod Mostem Siekierkowskiego

 Ochroniarz pan bóbr pilnuje mostu
 Widok z Mostu Siekierkowskiego
Zdjęcie kutra KH200 pochodzi ze strony: wislawarszawa.pl

6 komentarzy:

  1. Pewnie poszło polecenie z góry, a teraz nie ma winnych :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja byłem tez pod tym mostem i podziwiałem muralia:)
    Tyle, że byłem latem i widziałam jak młodzi ludzie to malowali.
    I pamiętam jak na Wiśle na wysokości Żoliborza ludzie na krze płynęli i ich odratowano. Ale to było w dzieciństwie.
    Pozdrawiam i do siebie zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pod mostem Siekierkowskim,a nie "Siekierkowskiego"...

    OdpowiedzUsuń
  4. Kuter pokazany na foto, GRAB 2 ma sie dobrze. To nie ta jednostka zatonęłą.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pogłębiarka tez nie ta. Ta na foto to p\g Tryton

    OdpowiedzUsuń